Zupelnie niepotrzebne starcie z mama. Wszytsko wynika z faktu, ze ona za bardzo lubi sie wtracac w moje sprawy czasem. Wynika to z faktu, ze sie o mnie martwi... ale jest mi bardzo przykro z powodu tych wszystkich slow, ktore dzisiaj od niej uslyszalam. Powtarzala, ze bede zalowac.. Moze tak, ale to byla i w dalszym ciagu jest moja decyzja. Nie chce zeby ktokolwiek ja podwarzal. Jesli prawda jest, ze uczymy sie na bledach, to ja chce w koncu zmadrzec na swoich...
Najnowsze Wpisy
Mam na mysli oczywiscie moje studia. Jak sie okazalo - wyklady sa ciekawe, ludzi sympatyczni. Juz w czwartek po wykladzie z filozofii wybralysmy sie na pifko integracyjne. Mysle, ze wszytskie moje wczesniejsze obawy moga teraz odejsc do lamusa historii. Bedzie (chyba) OK :-)
Poza tym jestem wsciekla. Wstalam dzisiaj o 6 rano, po to zeby jechac na basen. Cale szczescie, ze jechalismy samochodem i nie wkurzylismy sie totalnie po uslyszeniu informacji o zamknieciu basenu z powodu awarii.
Dzisiaj pierwsze spotkanie klasowe. Mam nadzieje, ze bedzie wiekszosc klasy, a nie 1/3 jak to bylo na oblewaniu matury. Nasza klasa nigdy nie byla zgrana i o dziwo, ja sama najlepszy kontakt z niektorymi ludzmi mam poza szkola. Mam nadzieje, ze te przyjaznie, ktore udalo mi sie nawiazac w LO utrzymaja sie. Z Ewcia, moja przyjaciolka z czasow szkoly podstawowej do tej pory trzymamy i wierze, ze to bedzie znajomosc juz na cale zycie..
No wlasnie, dzisiaj na studiach pierwsze spotkanie organizacyjne. Z tego co wiem dostane indeks od dziekana, troche glupich usmiechow, wazeliniarskich slow i zacznie sie... :-( Ciesze sie faktem rozpoczecia studiow, co nie zmienia faktu, ze teraz sie denerwuje :-\
Dzisiaj w Krakowie jest piekny, sloneczny dzien. Z moim byly, ktorego uwazam za mojego najlepszego przyjaciela w tym momencie pojechalam sobie rozejrzec sie za mozliwoscia poplywania w tygodniu. Dzisiaj jedziemy na 20:50, a karnety wyklupimy sobie na sobote na godzine 7:00. Nie mielismy zbyt wielkiego wyboru, wszystko juz wykupione. To troche bedzie zabawne konczyc piatkowa impreze o 4 i wracac do domu, tylko po to, zeby zabrac recznik i kostium ;-) Mam nadzieje, ze wystarczy mi samozaparcia. Chce w koncu aktywnie zyc! hehe

